Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla zapytania: świadczenie zdrowotne





Temat: Do wszystkich szanownych forumowiczów alt.pl.ukraina

| Witam
| Co do ostatnich ozywionych wymian poglądów to przypominam pewne
zasady:
| http://usenet.gazeta.pl/usenet/1,47944,1709961.html
| Szczególnie chodzi mi o punkt:
| - Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną wymianę poglądów, kontynuuj

| korespondując z Twoimi rozmówcami poza grupą czy forum.
| Osoby z poglądami szczególnie nacjonalistycznymi zapraszam do grup o
| historii albo nacjonalistycznych. Tam będą mogły powylewać swoje żale
i
| złość.
| Naprawde tą grupe ostatnio niezbyt dobrze się czyta

Pan ma ambicje 'uleczyc' ;) te grupe z niepoprawnosci politycznej...
Diagnoza 'poglady szczegolnie nacjonalistyczne' jest bledna: nalezy
leczyc nie objawy a przyczyny (chyba, ze jest Pan oredownikiem  'similia
similibus curantur', a co za tym idzie 'leczyc pacjenta a nie chorobe' -
ale to juz kwalifikuje sie na priv)
Panskie subtelne za/wy-proszenie brzydko pachnie.
Prosze takze pamietac, ze 'pacjent  ma prawo do niewyrażenia zgody na
przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego
świadczenia zdrowotnego'.

  --
  syla
  _____________________________________________
   'We are jigsaw pieces aligned on the perimeter edge
   Interlocked through a missing piece ...'

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Do wszystkich szanownych forumowiczów alt.pl.ukraina


Pan ma ambicje 'uleczyc' ;) te grupe z niepoprawnosci politycznej...


Chciałbym


Diagnoza 'poglady szczegolnie nacjonalistyczne' jest bledna: nalezy
leczyc nie objawy a przyczyny (chyba, ze jest Pan oredownikiem  'similia
similibus curantur', a co za tym idzie 'leczyc pacjenta a nie chorobe' -
ale to juz kwalifikuje sie na priv).


Zupełnie się zgadzam w całej rozciągłości


Prosze takze pamietac, ze 'pacjent  ma prawo do niewyrażenia zgody na
przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego
świadczenia zdrowotnego'.


Żyjemy w wolnym kraju - oczywiście, że tak


 syla


Pozdrawiam
Grzegorz K

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Do wszystkich szanownych forumowiczów alt.pl.ukraina

|
|
| Pan ma ambicje 'uleczyc' ;) te grupe z niepoprawnosci politycznej...
|
| Chciałbym

A dlaczego? Pan przeciez wie, ze ta popularna figura retoryczna jest
zgubna w swoich konsekwencjach...
|
| Diagnoza 'poglady szczegolnie nacjonalistyczne' jest bledna: nalezy
| leczyc nie objawy a przyczyny (chyba, ze jest Pan oredownikiem
'similia
| similibus curantur', a co za tym idzie 'leczyc pacjenta a nie
chorobe' -
| ale to juz kwalifikuje sie na priv).
|
| Zupełnie się zgadzam w całej rozciągłości

Pan chce leczyc ukrainskich nacjonalistow  (a jesli 'similia ...' to
zapraszamy na ukrainskie forumy dyskusyjne).

| Prosze takze pamietac, ze 'pacjent  ma prawo do niewyrażenia zgody
na
| przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego
| świadczenia zdrowotnego'.
|
| Żyjemy w wolnym kraju - oczywiście, że tak

  --
  syla

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pierwsza DG
"Victor" napisał/a w wiadomości news:43a4a7ec$1@news.home.net.pl


| Jak wiadomo składka zdrowotna wynisi ok. 150, która trzeba też płacic w
ZUS
| razem ok. 400 dla ZUS.

bzdura  .  razem ze zdrowotna jest ok 260 zl


Bzdura, że z ubezpieczeniem zdrowotnym.

Dokładnie to 30% minimelnego wynagrodzenia
na świadczenia rentowe i emerytalne.

Jednak w tym przypadku nowy przedsiębiorca ma
możliwość rezygnacji z tego świadczenia zdrowotnego
z wszystkimi jego konsekwencjami.

wr,

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pierwsza DG


"Victor" napisał/a w wiadomości news:43a4a7ec$1@news.home.net.pl

| Jak wiadomo składka zdrowotna wynisi ok. 150, która trzeba też płacic w
| ZUS
| razem ok. 400 dla ZUS.

| bzdura  .  razem ze zdrowotna jest ok 260 zl

Bzdura, że z ubezpieczeniem zdrowotnym.

Dokładnie to 30% minimelnego wynagrodzenia
na świadczenia rentowe i emerytalne.

Jednak w tym przypadku nowy przedsiębiorca ma
możliwość rezygnacji z tego świadczenia zdrowotnego
z wszystkimi jego konsekwencjami.


Oby jak najmniej takich odpowiedzi.
Nowy przedsiebiorca z niczego nie musi zrezygnowac. Malo tego, skladke
zdrowotna placi taka sama jak "stary" przedsiebiorca, czyli ok 150 zl.
A dopiero reszta skladek jest naliczana od nowej podstawy, czyli 30%
minimalnego wynagrodzenia. Na dzien dzisiejszy wysokosc pozostalych skladek
to jakies 90-100 zl.
Wiec razem wychodzi ok 260 zl.
Sam to place, a zreszta jest masa serisow biznesowych, gdzie mozna znalezc
potwierdzenie na to.
Pozdrawiam wszystkich i zycze udanego sylwestra

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Monitoring abonenta kosztuje.
Użytkownik to@waw.pdi.net napisał:


In pl.misc.telefonia rokko <langol@poczta.onet.plwrote:

| PZO usmiechnęła się niepewnie i powiedziała
| "Wie pan, taki mamy SYSTEM (podkreślenie moje)"

Sa prawdopodobnie na koncie odbiorcy ale nie ma ich jeszcze w jego systemie
ksiegowym.


Jak system księgowy sobie ściągnie, to będzie wiedział, jaka była data
uznania i nie powinien naliczać "usługi".
Nazywanie usługą karnej opłaty, to jak w Dilbercie:
Catbert: będziecie teraz inaczej wynagradzani - dostaniecie połowę
pensji, resztę w postaci świadczenia zdrowotnego. Proszę pogłaskać mnie
po plecach. ..... (głaskanie)... Właśnie Pan otrzmał świadczenie zdrowotne!

Dogber

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Nierentowna chirurgia ograniczana w lubelskim S...
To nie kwestia ekonomii ale wręcz filozofii:

Musisz płacić "składki", a gdy chcesz się leczyć, to urzędas wie lepiej, jak
masz być leczony, bo to urzędas przydziela.

I jeszcze jedna sprawa:
Konieczność ewidencjonowania każdej wizyty pacjenta u lekarza, każdej recepty i
każdego świadczenia zdrowotnego powoduje ANULOWANIE tajemnicy lekarskiej. Lekarz
może i musi milczeć na temat leczenia pacjenta ale co z tego, skoro w bazach
danych urzędasów wszystko jest zapisane? Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Pielęgniarki i położne będą funkcjonariuszami p...
Pielęgniarki i położne będą funkcjonariuszami p...
No to pięknie! Niezła furtka:
"Mogą odmówić wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z ich
sumieniem...", czyli np.: pielęgniarka-katoliczka odmówi świadczenia osobie o
innym wyznaniu lub osobie bezwyznaniowej, bo "jej sumienie" na to nie pozwala.

A bez tego:
"...Pielęgniarki i położne będą miały prawo wglądu do dokumentacji medycznej
pacjenta oraz do uzyskania od lekarza pełnej informacji o stanie zdrowia
chorego, rozpoznaniu, proponowanych metodach diagnostycznych, leczniczych,
rehabilitacyjnych, zapobiegawczych i dających się przewidzieć następstwach
podejmowanych działań, w zakresie niezbędnym do udzielanych przez siebie
świadczeń zdrowotnych i pielęgnacyjnych..."

i tak panowie-watykańczycy mają wgląd do wszystkiego. Do czego to doprowadzi,
łatwo przewidzieć. Za chwilę ci panowie także upomną się o uprawnienia
funkcjonariusza publicznego.

Podsumowując cały artykuł, po co w takim razie zawód lekarza??? Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: To jeszcze raz o becikowym
Z jednej strony trochę głupio że państwo wymusza na kobietach
lekaskie kontrole i sprawdza czy obywały się odpowiednio wcześnie -
to trochę uwłaczajace, tak jak by mnie ZUS sprawdzał czy się myję
odpowienio często przed wypłaceniem świadczenia zdrowotnego.

Z drugiej strony rozumeim, że to taka desperacja próba walki z
patologiami w stylu - produkujejmy dzieci i macerujemy w baczkach, a
za becikowe chlejemy.

A może to kolejny dowód na to, że becikowe to w ogóle chybiony
pomysł? Zamiast rzucać ochłap w postaci jednorazowego zasiłku, który
tak naprawdę nikomu w niczm nie pomaga, może lepiej by było jakoś
inaczej te pieniądze zagospodarować.



Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Aktywizacja długotrwale bezrobotnych
Bezrobocie można zmniejszyć błyskawicznie
> mianowicie aby wykreslac ludzi z list bezrobotnych czyli na
papierku bedzie mniej bezrobotnych i za zdrowotne ubezp. mniej
zaplaca i statystyka lepiej bedzie wygladac - plan wykonany to i
premia bedzie :)

W tej właśnie chwili większość bezrobotnych jest papierowa - ludzie,
którzy pobierają zasiłek albo kasę z opieki społecznej albo chociaż
mają opłacone ubezpieczenie. A w rzeczywistości pracują na czarno
albo nie opłaca im się pracować, bo "za 800 zł to ja robił nie bede"
albo "w sklepie pracować? w życiu, ja jestem tokarz z zawodu, niech
mi znajdą robotę w zawodzie".
Ciekawe, ilu bezrobotnych by zostało, jeśli warunkiem pobierania
zasiłku i świadczenia zdrowotnego byłoby codzienne ranne wstawianie
i trzy dni w tygodniu aktywne szukanie pracy (sprawdzane przez
opiekuna) a dwa dni roboty publiczne. Zasiłki mogą być wtedy nawet
wyższe i dłużej udzielane i kasa na dojazdy - proszę bardzo. A dla
pracowników urzędów pracy premie jak najbardziej. A najlepiej
wynagrodzenie tylko prowizyjne: za każdą osobę, której pomogli
znaleźć i utrzymać przez x miesięcy pracę.
Drugi warunek - opieka społeczna nie daje nikomu żadnych pieniędzy.
Ktoś nie ma na jedzenie - dostaje bon żywnościowy. Imienny. Nie ma
na zeszyty i ubrania dla dzieci - dostaje zeszyty i ubrania. Próbuje
sprzedać na wódę - odebranie praw rodzicielskich.

Wystarczy wdrożyć te dwa pomysły i przekonamy się, ilu jest w
rzeczywistości bezrobotnych. Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Lekarze proponują kompromis
Pewnie z lepszą niż wśród taksówkarzy;) Bycie płatnikiem vat to nie tylko płacenie podatków, to także prawo do odliczeń. wil.org.pl/rejestr/zjazdy/21/apel1.doc Cytuję: "Większość dokonywanych przez zakłady opieki zdrowotnej zakupów takich, jak materiały medyczne, usługi obce i inne jest opodatkowane podatkiem VAT. Świadczone przez zakłady opieki zdrowotnej usługi medyczne nie są objęte podatkiem VAT, w związku z tym, zakłady opieki zdrowotnej nie mogą odliczać tego podatku od zakupów leków i materiałów medycznych koniecznych do wykonania świadczenia zdrowotnego. Mogą jedynie odliczyć od podatku należnego tylko część podatku VAT od zakupów koniecznych dla wykonania usług, które są objęte podatkiem VAT. Pozostała część podatku nie podlegająca odliczeniu, podnosi koszt działalności zakładu opieki zdrowotnej i pogarsza wynik finansowy publicznych zakładów opieki zdrowotnej.
Apelujemy o obłożenie usług medycznych stawką podatku VAT 0%."
Z czego wynika też, że jednak vat płacą, tak jak ty i ja. Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Prąd na Dolnym Śląsku będzie najdroższy w całym...
Przeczytajcie to zrozumiecie dlaczego jest drogo
W grupie "Energa” średnia płaca pracowników odpowiadających za wytwarzanie
energii to 4,6 tys. zł brutto. Średnia płaca pracowników odpowiadających za
dystrybucję to 4,5 tys. zł brutto. Średnia pensja w samej grupie wynosi 4,4
tys. zł brutto.

Dodajmy do tego przywileje:

· gwarancja zatrudnienia do 2017 r.
· wprowadzenie dodatkowego świadczenia zdrowotnego
· 80 proc. zniżki na prąd – zniżka jest opodatkowana
· Deputaty, m.in. węglowy i inne
· bony świąteczne
· dodatkowy wolny płatny dzień z okazji Dnia Energetyka (14 sierpnia)
· premia roczna (tzw. „trzynastka”)

· Średnia płaca w polskiej energetyce (wg GUS)
– 3958,62 zł brutto

· Średnia płaca w Polsce (wg GUS) – 2943,88 zł brutto Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Kasy fiskalne dla lekarzy !!!!!
To jak ten odział, jak i każdy inny, funkcjonuje określa ustawa (o zakładach
opieki zdrowotnej). Nie może w każdym razie funkcjonować sprzecznie z ustawą.

Art. 7.

Zakład opieki zdrowotnej nie może odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego
osobie, która potrzebuje natychmiastowego udzielenia takiego świadczenia ze
względu na zagrożenie zdrowia lub życia.

Podobnie zapis znajduje się w ustawie o zawodzie lekarza. Żadne pomniejsze
regulacje, podpisane umowy itp. nie mogą znieść zasadności powyższych.
Oczywiście niejeden lekarz zignorował gorączkującego noworodka, uznając, że nic
mu zagraża, co skończyło się niejednym zgonem.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktorów
obowiązkiem lekarza jest leczyć pacjentów ubezpieczonych lub nieubezpieczonych
za opłatą.

W pracy lekarzowi nie płaci się za realizowanie urojeń Igorów ani za działanie
na szkodę pracodawcy,

Lekarz może udzielić świadczenia zdrowotnego osobie nieubezpieczonej za opłatą.

Czyli Igorku piekarz, który jest w pracy i nie da głodnemu pieczywa - nie
wykonuje swojego podstawowego obowiązku, tak?

Masarz nie wydający ubogiemu wędlin także...

Oj Areczku, Areczku. Pomódl się o zdrówko a nie o pokore. No i o solidną
gospodarkę by zaradni nie zaprzestali płacić na twój zasiłek.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: gdzie w papierach jest napisane ze leżąc na sali..
nigdzie
Nigdzie nie jest to napisane. Będąc w szpitalu możesz nie zgodzić się na
jakikolwiek zabieg/badanie. Co więcej, nie jest to powodem „wyrzucenia” cię ze
szpitala. Ale na pewno narazisz się na fochy lekarzy. Zresztą skoro nie są ci
potrzebni, to możesz wypisać się do domu, na Zachodzie jest to normalne, że
godzinę po porodzie idziesz do domu. Umówisz się ze swoją położną i już.

Żelichowski, M., "Doktorze, mozesz mnie leczyć", artykuł w Rzeczypospolitej z
1999 r., nr 7:
„Prawo pacjenta do wyrażenia lub odmowy zgody ma charakter niezbywalny. Nawet
jeśli pacjent zrzeknie się go, co zostanie odnotowane np. w dokumentacji
medycznej, lekarz nie zostanie zwolniony z obowiązku uzyskania zgody. Prawa
pacjenta są bowiem integralną częścią praw człowieka.
W świetle art. 19 ust. 1 pkt 3 u. o z.o.z. pacjent ma prawo do odmowy
zastosowania określonego świadczenia zdrowotnego. Nie można więc uznać, że
korzystając z tego prawa, dopuszcza się działania nagannego. Ponadto, w świetle
art. 22 u. o z.o.z. okoliczności, w których można wypisać ze szpitala, zostały
wyczerpująco wyliczone. Nie ma wśród nich braku zgody na zaproponowane leczenie.
Zgoda pacjenta [na dokonanie zabiegu medycznego] ma charakter odwołalny. Może ją
skutecznie cofnąć zarówno przed przystąpieniem do udzielenia świadczenia
zdrowotnego, jak i w trakcie jego udzielania. Lekarz ma wówczas obowiązek
zaprzestać go.”
M. Żelichowski jest znanym specjalistą w zakresie prawa medycznego.

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Do wszystkich szanownych forumowiczów alt.pl.ukraina

syla wrote:
| Witam
| Co do ostatnich ozywionych wymian poglądów to przypominam pewne
zasady:
| http://usenet.gazeta.pl/usenet/1,47944,1709961.html
| Szczególnie chodzi mi o punkt:
| - Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną wymianę poglądów, kontynuuj

| korespondując z Twoimi rozmówcami poza grupą czy forum.
| Osoby z poglądami szczególnie nacjonalistycznymi zapraszam do grup o
| historii albo nacjonalistycznych. Tam będą mogły powylewać swoje żale
i
| złość.
| Naprawde tą grupe ostatnio niezbyt dobrze się czyta

Pan ma ambicje 'uleczyc' ;) te grupe z niepoprawnosci politycznej...

Diagnoza 'poglady szczegolnie nacjonalistyczne' jest bledna: nalezy
leczyc nie objawy a przyczyny (chyba, ze jest Pan oredownikiem  'similia
similibus curantur', a co za tym idzie 'leczyc pacjenta a nie chorobe' -
ale to juz kwalifikuje sie na priv).

Panskie subtelne za/wy-proszenie ...

Prosze takze pamietac, ze 'pacjent  ma prawo do niewyrażenia zgody na
przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego
świadczenia zdrowotnego'.

  --
  syla
  _____________________________________________
   'We are jigsaw pieces aligned on the perimeter edge
   Interlocked through a missing piece ...'


Ten "Pan" jest zwyklym ordynarnym (pospolitym) klamca.
Dla tego "Pana" ktos, kto prezentuje odradzajacy sie
nacjonalizm na Ukrainie - jest wlasnie nacjonalista.
Zaiste, gebbelsowski to "punkt widzenia".
Tfu z odraza!
                       wk

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: pospolite zlodziejstwo
On Mar 25, 10:05 am, spp <s@op.plwrote:


A ja, że Medicover. To deklaracja.


Tak dziala ubezpieczenie, skalkulowane jest przy zalozeniu pewnego
rozkladu, gdzie tych potrzebujacych 2 milionow USD bedzie relatywnie
malo. Tak samo jak z tytulu OC (komuniacyjnego) granica
odpowiedzialności ubezpieczyciela to kwoty rzedu kilkuset tysiecy EUR,
ktore jednak rzadko sa wyplacane.

Ale

W powyzszych przykladach wiesz na czym stoisz, co Ci sie nalezy i za
ile ( i mozesz w razie klopotow dochodzic swoich racji). W przypadku
NFZ nikt nic nie wie, a procedury medyczne bardziej zlozone niz
wyciecie wyrostka  wymagaja walki ze wszystkim i wszystkimi, od
szesciomiesiecznej kolejki zaczynajac ("W tym roku limity
wyczerpane!"). Dodatkowo Medicover i podobne przedsiebiorstwa musza
dbac o renome zeby przyciagac klientow, NFZ ma ich z rozdania
ustawowego, wiec jak im odmowi tego czy innego zabiegu, to "co
najwyzej" zejda przedwczesnie. A reszta i tak nie moze uciec.

W NFZ trudne jest wyegzekwowanie prostego swiadczenia wartego 100pln
(wizyta u specjalisty) - nie po to place co miesiac kilkaset zlotych
skladki, zeby stac w kolejce jak swinki na rzez (najpierw do ogolnego,
ktory rekami i nogami zapiera sie przed wypisaniem skierowania,
pozniej do specjalisty, za bombonierke sie Pana wcisnie miesiac
szybciej).

Wiec wale pietro wyzej, do gabinetow gdzie sa udzielane swiadczenia
dla ubezpieczonych wszedzie tylko nie w NFZ i w atmosferze wzajemnej
sympatii korzystam bez kolejki. I dziwi mnie ze spoleczenstwo ma chec
i sile chodzic w ramach NFZ - liczac 50pln/godzina mojego czasu -
prywatnie wychodzi taniej niz z uzyciem NFZ. To w rachunkach pomijamy
najczesciej, a nasz czas to cenny zassob.

Ergo

Chwila kiedy Panstwo pozostawi przymus nabywania swiadczenia
zdrowotnego, ale dowolnosc wyboru ubezpieczyciela, bedzie jedna z
lepszych chwil dla rozwoju polskich zakladow opieki zdrowotnej.
Bedzie tez wiekopomna chwila dla mnie, bo nie bede placil dwa razy za
to samo.
Pietno jak stad do ksiezyca dla ZUS, KRUS, NFZ i innych krwiopijcow.

Wwieslaw

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Dziecko ze szkoły do szpitala.
Dnia Sat, 29 Jan 2005 21:57:26 +0100, Dorota *** napisał(a):


Czy nauczyciel/lekarz może podjąć decyzję o rozpoczęciu leczenia w stanach
niezagrażających zyciu (np. założeniu gipsu), gdy nie ma rodziców?


Ustawa o zawodzie lekarza:

Art. 31.
8. Ilekroć w przepisach ustawy jest mowa o opiekunie faktycznym, należy
przez to rozumieć osobę wykonującą, bez obowiązku ustawowego, stałą pieczę
nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo swój stan
psychiczny pieczy takiej wymaga. [moim zdaniem nauczyciel nie podpada pod
tę definicję, za wyjątkiem może wycieczki szkolnej, a i to wątpliwe - RG]

Art. 32.
1. Lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń
zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po
wyrażeniu zgody przez pacjenta.
2. Jeżeli pacjent jest małoletni lub niezdolny do świadomego wyrażenia
zgody, wymagana jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent
nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest
niemożliwe - zgoda sądu opiekuńczego.
3. Jeżeli zachodzi potrzeba przeprowadzenia badania osoby, o której mowa w
ust. 2, zgodę na przeprowadzenie badania może wyrazić także opiekun
faktyczny.

Art. 33.
1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez
jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy
lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i
nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub
opiekunem faktycznym.
2. Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach, o których
mowa w ust. 1, lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym
lekarzem.


Zakładając, że dziecko zachorowało/uległo wypadkowi w szkole - czy
opiekun z ramienia szkoły powinien jechać z dzieckiem? Co wtedy, gdy nauczyciel
nie moze jechać z chorym dzieckiem?


Jeśli może, to ja bym pojechał. Jeśli nie może, bo z kim zostanie reszta
dzieci, to bym nie pojechał, argumentując, że i tak nie jestem opiekunem
faktycznym (w rozumieniu Ustawy o zawodzie lekarza), a uczniów bez opieki
zostawić nie mogę. Niech lekarz robi to, co do niego należy - dziecko jest
pod fachową _jego_ opieką.

RG

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: sprzedaz lekarstw przez net

| czy handel lekarstwami przez internet wymaga jakiejs licencji ? chcialbym
| sprzedawac viagre przez net, ale nie jestem do konca pewien czy bedzie to
| zgodne z prawem .. wiem ze strony o podobnej tematyce istnieja np. w usa,
| ale tam to raczej wszystko dziala na innych zasadach

Nie można w Polsce handlować lekami poza aptekami:

USTAWA z dnia 10 października 1991 r. o środkach farmaceutycznych,
materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i Inspekcji Farmaceutycznej
(Dz.U. z 1991 Nr 105 poz. 452 ).

Art. 31. 1. Obrót detaliczny środkami farmaceutycznymi i materiałami
medycznymi prowadzą wyłącznie apteki, z zastrzeżeniem przepisów ust. 2 i 4.

2. Obrót detaliczny środkami farmaceutycznymi i materiałami medycznymi
zakupionymi w hurtowni może być prowadzony przez lekarza weterynarii przy
wykonywaniu przez niego zabiegów leczniczych.

3. Nie uznaje się za obrót detaliczny doraźnego dostarczania przez lekarza
lub inną osobę wykonującą zawód medyczny środków farmaceutycznych lub
materiałów medycznych, których potrzeba wynika z rodzaju udzielanego
świadczenia zdrowotnego.

4. Minister właściwy do spraw zdrowia, po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady
Aptekarskiej, Naczelnej Rady Lekarskiej oraz Rady Krajowej Federacji
Konsumentów, określi, w drodze rozporządzenia, wykazy środków
farmaceutycznych i materiałów medycznych, które mogą być przedmiotem obrotu
detalicznego poza aptekami, rodzaj placówek, w których wyroby te mogą być
rozprowadzane, oraz określi wymogi, jakim powinny odpowiadać lokal i
wyposażenie takiej placówki, oraz kwalifikacje zawodowe prowadzącego
placówkę, uwzględniając w szczególności rodzaj środków farmaceutycznych i
materiałów medycznych, które mają być przedmiotem obrotu.( ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ZDROWIA z dnia 21 września 2001 r. w sprawie obrotu detalicznego
środkami farmaceutycznymi i materiałami medycznymi poza
aptekami.Dz.U.2001.116.1249)

 Marcin.

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Porozumienie Zielonogórskie chce być federacją ...
jak spoleczenstwo postrzega protest lekarzy
Ciekawe, ze w zadnej prasie nie można było znalezc wyników sondażu CEBOS-u na
w/w temat.
Pozwole sobie wkleic informacje z serwisu www.esculap.pl (może Kosiaty sie nie
obrazi) podaną za PAP

51 proc. Polaków uważa, że lekarze słusznie zamknęli przychodnie 1 stycznia br.,
nie godząc się na warunki finansowe proponowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia,
37 proc. jest odmiennego zdania, a co ósmy nie ma wyrobionej opinii w tej
sprawie - wynika z sondażu przeprowadzonego przez CBOS.

Najwyższe poparcie dla postawy lekarzy występuje wśród osób z
wykształceniem wyższym (62 proc.), mieszkańców dużych miast - powyżej 500 tys.
mieszkańców (60 proc.), pracujących na własny rachunek oraz kadry kierowniczej i
inteligencji (po 62 proc.), a także reprezentujący poglądy prawicowe (63 proc.).

Najwięcej negatywnych opinii CBOS zebrał wśród ankietowanych o
najniższych dochodach - do 299 zł na osobę w rodzinie (46 proc.), robotników
niewykwalifikowanych i pracowników fizyczno-umysłowych (po 45 proc.), osób z
wykształceniem zasadniczym zawodowym (44 proc.) oraz wśród elektoratu lewicy (49
proc.).

Nieco ponad jedna piąta badanych (21 proc.) w pierwszych dniach stycznia
korzystała lub chciała skorzystać z porady lekarskiej lub innych usług
medycznych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego.

Tylko 3,5 proc. badanych zadeklarowało, że miało z tym kłopoty. 0,9 proc.
przyznało, że trudności z uzyskaniem świadczenia zdrowotnego wiązały się z
zamknięciem przychodni bądź nieprzyjmowaniem pacjentów w ramach ubezpieczenia.

Pacjenci mający trudności z uzyskaniem świadczeń dużo częściej niż ci,
którzy ich nie mieli, uważają, że lekarze postąpili niesłusznie (odpowiednio: 57
proc., 36 proc.).

Sondaż przeprowadzono w dniach 9-12 stycznia 2004 r. w grupie 1057
dorosłych mieszkańców Polski. (PAP)
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Lekarz nie chciał zbadać zgwałconej dziewczynki
Wbrew pozorom jest problem i jego rozwiązanie nie należy
do lekarzy. Rzeczą oczywista jest że lekarz nie powinien
odmówić POMOCY dziecku - czyli zbadać i podjąć leczenie,
jeśli było konieczne.
Natomiast z drugą stroną medalu spotykam się na codzień -
policja domaga się badań lekarskich osób które (lub wobec
których) doszło do czynności przestępczych. O ile z
bezpośrednimi ofiaram (np. pobicia) nie ma problemu - i
tak udzielam im pomocy a dokumentacjia jest elementem
mojej pracy, to dla czego mam badać sprawcę przestępstwa
(który nie poniósł żądnego uszczerbku na zdrowniu i nie
wymaga żadnego leczenia!) a moja opinia jest
potrzeban...żeby Polcja mogła go wsadzić do aresztu.
Wbrew pozorom Kasy (Fundusz) NIE PLACĄ ZA TAKIE CZYNNOŚCI
ANI ZŁOTÓWKI nie traktując tego jako świadczenia
zdrowotnego. Nie płci też Policja, MSW itp. Więc wykonuję
to ZA DARMO (co wszyscy mają przepraszam za ostre słowo w
d..., narażam się na "ciąganie po sądach" a na domiar
ktoś musi zaplacić za badania (sprawcy zwykle są "ciężko
chorzy" i żeby z czystym sumieniem podpisać się pod
opinią trzeba wykonać badania dodtkowe). Nie płacą Kasy -
zwykle to wszystko obciążą budżet mającej ostry dyżur
placówki - czyli jak tp w Polszcze w medycynie bywa nie
tylko wykonuje się pracę ale jeszcze do niej dopłaca (!).
Oczywiście nie muszę dodawać że często są to osoby
kompletnie pijane, agresywane, skute, zagrażające
bezpośrednio personelowi, niszczące sprzęt i
pomiszczenia. Tylko pozornie jest to nie na temat - to
taka sama ktegoria problemu - niczego nikt z tym nie robi
bo po co - skoro można mieć coś za darmo to po co za to
płacić.
Jakkolwiek odmowa zbadania i pomocy lekarskiej
poszkodowanemi dziecku jest niedopuszczalna to żądanie
Policji świadczenia jakichś czynności medyczno - prawnych
przez lekarza jest całkowicie bezzasadne choć wszyscy się
przywyczaili że "doktor zbada, napisze i się pod tym
podbije".
Pokażcie mi prawnika który wystawi jakąś opinię nie
pobrawszy za to honorarium. Takie postępowanie zostało by
przez ich samorząd uznane za nieetyczne.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Związki nieformalne sprzyjają pedofilii?
Związek 2-ga ludzi mniej więcej o 100% zwiększa szansę, że w razie
śmierci jednego z rodziców drugie będzie mogło wychowywać dziecko.
Stąd po podjęciu decyzji dofinansowania państwo ma mniejsze szanse
wtopienia na tym kasy niż w przypadku samotnego rodzica. To raz.

Różnica między związkiem formalnym a nieformalnym jest taka, że
państwo przyjęło na siebie odpowiedzialność za ochronę osób
pozostających w związku na wypadek nieszczerości czy złych intencji
jednej z tych osób. Czyli po rozstaniu na przykład matka z dzieckiem
niekoniecznie musi iść do opieki społecznej po zapomogi, ponieważ
partner z rozwiązanego związku zformalizowanego ma obowiązek ją i
dziecko wspomagać. To dwa.

Związek nie-formalny to nie tylko konkubinat z wieloletnim stażem i
3-ką dzieci, ale również mniej stałe, wczesne związki młodych ludzi,
gdzie być może wcale nie takie niespotykane jest rozstawanie się w
momencie kiedy pojawia się dziecko, tudzież szansa na dziecko. Więc
nie obrażajcie się ludzie z dobrych nieformalnych związków
partnerskich. Gowin, choć mówił głupio, to chyba raczej nie o was.
To trzy.

A i tak wszystko to co powyżej nie ma specjalnie zastosowania do
zaistniałej sytuacji. W kontekście konstytucji która ma zapewniać
równe prawa obywatelom, nie widzę specjalnie możliwości "świadczenia
zdrowotnego" w ramach NFZ wybranej grupie społecznej ze względu na
status związku w jakim przestają. Aczkolwiek państwo ma prawo do
uproszczenia procedur których ma w przyszłości przestrzegać. Ba,
myślę, że ma wręcz obowiązek wobec mnie, bo to ja za te procedury
płacę ze swoich podatków.

A tak swoją drogą jakoś nigdy nie słyszałem sensownego argumentu
osób w wolnych związkach przeciw formalizacji. Zawsze tylko frazesy
związane z "wolnością", "papierkiem" i "nie będzie państwo decydować
za mnie". Ja jakoś pogodziłem się z tym, że do kierowania samochodem
muszę mieć prawo jazdy wydane przez organ państwowy i jeśli będę
chciał zostać kierowcą to taki dokument uzyskam legalną ścieżką nie
narzekając jak to straszliwie mnie aparat totalitarny uciska. Jeśli
więc chcecie wspólnie rozliczać podatki, czy mieć łagodniejszą
ścieżkę zdrowia przy adoptowaniu dzieci to się pobierzcie. W końcu
to nie zmiana religii, wasze dusze nie zostaną przez ten papierek
potępione na wieki wieków amen. Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Składki ZUS wpłacaj tylko z rana
Jak pójdziesz do lekarza, to Cię po prostu nie przyjmie. Każe Ci pokazać dowód
wpłaty, będący warunkiem udzielenia świadczenia zdrowotnego. Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: To jeszcze raz o becikowym
facet123 napisał:

> Z jednej strony trochę głupio że państwo wymusza na kobietach
> lekaskie kontrole i sprawdza czy obywały się odpowiednio wcześnie -

> to trochę uwłaczajace, tak jak by mnie ZUS sprawdzał czy się myję
> odpowienio często przed wypłaceniem świadczenia zdrowotnego.

Głosy lekarzy o tym, że nikt ich nie pyta, czy chcą badać brudnego
chorego już były, w różnych sytuacjach. Był też przypadek zgwałconej
dziewczyny, której lekarz odmówił zbadania, bo była brudna. Itp.

Moim zdaniem, być może w jakimś aspekcie gorsze jest to, że wiele
kobiet nie widzi problemu w takich przepisach, czy w tym, że są
wprowadzane tylnymi drzwiami i po cichu np. Nie widzą problemu, bo
ich to nie dotyczy lub tak uważają, albo bagatelizują sprawę, bo
znajdują aspekt 'dla dobra' kobiet i są wtedy nawet gotowe nagiąć
swój światopogląd, aby potwierdzić rację bytu takiego 'prawa',
uderzającego przecież w kobiety.
Tu zacznie się robić podobnie jak w przypadku aborcji - za
pieniądze, dla mogących pozwolić sobie finansowo dostęp mimo
wszystko będzie. Nie wiem jak długo to pociągnie w ogóle, bo te sumy
są raczej małe, więc komu się będzie opłacało? Stówa lekarzowi, jak
pisze ktoś wyżej? E tam.

> Z drugiej strony rozumeim, że to taka desperacja próba walki z
> patologiami w stylu - produkujejmy dzieci i macerujemy w baczkach,
a
> za becikowe chlejemy.

A to dlatego tylko, że się najpierw wprowadziło jeden debilny
przepis - becikowe, nie słuchało obywateli i żadnych głosów
rozsądku, a teraz, kiedy ich wizję się w dużej części sprawdziły,
trzeba coś z tym zrobić, ale tak, żeby ani nie przyznać sie do
błędu, ani nie musieć jednak wciąż działać naprawdę (braki w kasie) -
to się brnie dalej.

Z tego jeden wniosek można łatwo wyciągnąć - zaczyna się delikatnie
dosyć, potem leci z górki i się rozpędza. Dlatego tak ważne jest
trzymanie ręki na pulsie nawet przy drobnych sprawach, bo w którymś
momencie, jeśli się coś przegapi, może być za późno i trudno potem
odkręcać - ręka w nocniku. I znów, dziwne i przykre, że wiele kobiet
tego nie dostrzega, pozwala sobie wmawiać, manipulować sobą,
samooszukuje się.

> A może to kolejny dowód na to, że becikowe to w ogóle chybiony
> pomysł? Zamiast rzucać ochłap w postaci jednorazowego zasiłku,
który
> tak naprawdę nikomu w niczm nie pomaga, może lepiej by było jakoś
> inaczej te pieniądze zagospodarować.

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: odp. NFZ na temat ilości skierowań na badania
odp. NFZ na temat ilości skierowań na badania
Katowice, dnia 11.07.2005 r.



W odpowiedzi na zapytanie skierowane pocztą elektroniczną w dniu 29.06.2005 r.
w sprawie ilości zlecanych przez lekarza pierwszego kontaktu i lekarza endokrynologa w ciągu roku badań krwi w zakresie hormonów tarczycy uprzejmie informuję, że system opieki zdrowotnej działa w oparciu o ustawę z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U.04.210.2135).
Zgodnie z art. 32 ww. ustawy, Świadczeniobiorca ma prawo do świadczeń z zakresu badań diagnostycznych, w tym medycznej diagnostyki laboratoryjnej, wykonywanych na podstawie skierowania lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego, zakwalifikowanych jako świadczenia gwarantowane. W świetle wymienionej ustawy świadczenie zdrowotne jest to działanie służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działanie medyczne wynikające z procesu leczenia. Należy również pamiętać, że badanie diagnostyczne nie jest odrębnym świadczeniem możliwym do wyboru przez pacjenta, ale jest składową świadczenia zdrowotnego, pomocną do ustalenia przez lekarza procesu leczenia pacjenta. W związku z powyższym o konieczności wykonania niezbędnych badań w ramach ubezpieczenia, zgodnie ze standardami danej poradni, decyduje lekarz leczący (lekarz ubezpieczenia zdrowotnego). Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej kierując ubezpieczonego do lekarza specjalisty zobowiązany jest do wykonania
i dołączenia do skierowania wyników niezbędnych badań diagnostycznych, zgodnie z rozpoznanym schorzeniem, aktualną wiedzą i praktyką medyczną, w celu potwierdzenia wstępnego rozpoznania.
W związku z powyższym jeżeli jest Pani objęta leczeniem specjalistycznym i wymaga wykonywania badań kontrolnych, pozostających w związku ze sprawowanym leczeniem specjalistycznym, skierowanie na te badania wydaje oraz pokrywa ich koszty lekarz specjalista.


Z poważaniem

NACZELNIK
Wydziału Świadczeń Opieki Zdrowotnej
Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego
Narodowego Funduszu Zdrowia

Zygmunt Klosa

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Za tydzień pogotowie strajkowe w szpitalach
Proponuje inne rozwiązanie. Całkowita likwidację obowiazkowego świadczenia
zdrowotnego itp świadczeń. A lekarzom CHwD Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Dlaczego nie moglam byc ministrem zdrowia???
Wojciech Rudnicki był ministrem zdrowia jedynie przez 17 dni. Z powodu choroby
kręgosłupa trafił do szpitala w połowie ubiegłego tygodnia. Był członkiem PSL;
kiedy został ministrem, zrezygnował z członkostwa w tej partii.

Jako minister zapowiadał, że pozostawiony w spadku przez rząd Leszka Millera
projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków
publicznych trzeba będzie poprawić.

Według Rudnickiego - prawnika i znawcy prawa medycznego - projekt nie spełnia
podstawowego warunku Trybunału Konstytucyjnego, czyli nie określa co
ubezpieczonemu należy się w ramach składki na ubezpieczenie zdrowotne. Jego
zdaniem, należało w ustawie zawrzeć katalog świadczeń, które nie są opłacane ze
środków publicznych (tzw. koszyk negatywny) oraz przejrzyste zasady kolejek do
pozostałych świadczeń (o ile nie można ich uzyskać bez zwłoki, z wyłączeniem
świadczeń w stanach nagłych).

Mówił też, że kilka miesięcy to za mało, by określić przewidziane w projekcie
świadczenia rekomendowane wraz z wyliczeniem dopłat wnoszonych przez pacjentów
(jako świadczenia rekomendowane projekt definiuje te, które w jednej części są
opłacane ze środków publicznych, w drugiej - przez pacjenta bezpośrednio czy
przez ubezpieczenia dodatkowe).

Rudnicki nie był przeciwny wprowadzeniu bezpośrednich opłat do budżetów
szpitali, w postaci opłacania za kilka początkowych dni pobytu w szpitalu tzw.
kosztów hotelowych (m.in. wyżywienie, koszt prania bielizny itp., nie będących
częścią samego świadczenia zdrowotnego). Wiceminister zdrowia Ewa Kralkowska
powiedziała PAP w tym tygodniu, że resort zdrowia nie będzie proponował tej
formy współpłacenia. Jest ona członkinią Unii Pracy, która stanowczo sprzeciwia
się temu rozwiązaniu.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Dziecko urodziło się, gdy matka stała. Wina poł...
Skoro dziecko urodziło sie bez pomocy personelu
to znaczy że pomoc placówki zdrowotnej była w ogóle niepotrzebna, a zatem zachodzi podejrzenie próby wyłudzenia nienależnego świadczenia zdrowotnego, co stanowi podstawę do podjęcia kroków zmierzających do ukarania winnej. Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Oszczędzono wyjazdu "R-ki". Dziewczynka zmarła.
gazton51 napisał:

> A co mówi Ustawa i komentujące odnośne spory sądowe orzeczenia Sądu Najwyższego:
> Zakład (...) nie ma prawa odmówić świadczeń zdrowotnych ze względu na
> wyczerpanie kontraktu z ubezpieczycielem

Zapisanie chorego do kolejki nie jest odmową świadczenia zdrowotnego.

Art. 21. Ustawy: Do udzielania świadczeń zdrowotnych w sytuacji ograniczonych
możliwości udzielenia odpowiednich świadczeń stosuje się przepisy art. 20-23
ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej
finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135). [mówiące o
zasadach tworzenia kolejek chorych]

> a NFZ nie ma prawa nie zapłacić za nadwykonania.

"Dyrektorzy placówek dowiedzieli się właśnie, że w tym roku Narodowy Fundusz
Zdrowia nie zapłaci za sporą część nadwykonanych zabiegów. NFZ twierdzi, że nie
ma pieniędzy."
http://www.rmf.fm/fakty,162233,Malopolska,NFZ,nie,zaplaci,za,nadwykonania.html

> Resume: jak się chce prowadzić biznes zdrowotny w tej rzeczywistości prawnej, to
> się bierze na siebie w pełni świadomie ryzyko, że - nie można odmówić leczenia z
> braku środków

Można pacjenta zapisać na listę oczekujących na leczenie.

Art. 19. Ustawy: 1. Pacjent ma prawo do:

1) świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej, a w
sytuacji ograniczonych możliwości udzielenia odpowiednich świadczeń - do
korzystania z rzetelnej, opartej na kryteriach medycznych procedury ustalającej
kolejność dostępu do tych świadczeń,

S.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: skandal: ministerstwo kupiło bajki gaztona
Jezeli prawo naklada obowiazek udzielenia swiadczenia
zdrowotnego, to nawet w przypadku gdy NFZ nie moze
byc zmuszonym do jego finansowania, pozostaje jeszcze
skarb panstwa.
To mozna i nalezy wyegzekwowac.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: coś o praworządności, Gazton
...i komentarz eksperta, c.d.
"...Wymóg uzyskania zgody przez przedstawiciela ustawowego dotyczy nie tylko
zabiegów w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz odnosi się do udzielania wszelkich
"świadczeń zdrowotnych". Określenie tego pojęcia znajduje się w art. 2 ustawy o
zawodach lekarza i lekarza dentysty. Zgodnie z tym przepisem, świadczeniem takim
będzie w szczególności badanie stanu zdrowia, rozpoznawanie chorób i
zapobieganie im, leczenie i rehabilitacja chorych, udzielanie porad lekarskich,
a także wydawanie opinii i orzeczeń lekarskich. Jeszcze szerzej pojęcie to
definiuje art. 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Według zawartego w nim
unormowania, świadczeniem zdrowotnym są działania służące zachowaniu, ratowaniu,
przywracaniu i poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z
procesu leczenia, w szczególności związane z: badaniem i poradą lekarską,
leczeniem, opieką nad zdrowym dzieckiem, badaniem diagnostycznym, w tym z
analityką medyczną, zapobieganiem powstawaniu urazów i chorób poprzez działania
profilaktyczne oraz szczepienia ochronne itd. Uwzględniając taki zakres
pojęciowy, należy wskazać, że zaordynowanie małoletniemu leku (np. antybiotyku)
mieści się w formule świadczenia zdrowotnego, na które musi wyrazić zgodę
przedstawiciel ustawowy, uprzednio poinformowany np. o skutkach jego działania.
Stanowisko opiekuna faktycznego (zakładając, że babcia lub inna opiekunka
spełnia wymogi określone w art. 31 ust. 8) nie jest zatem wystarczające. Na
marginesie można dodać, że wywiad zebrany od takiej osoby (np. uczulenie na
niektóre leki) może być niekompletny, a tym samym niewystarczający do
zaplanowania terapii. Wyrażenie zgody przez opiekuna faktycznego może jedynie
ograniczać się do badania małoletniego (wyraźnie wynika to z cytowanego art. 32
ust. 3). W pozostałym zaś zakresie konieczna jest zgoda przedstawiciela
ustawowego. "

dr n. praw. Rafał Kubiak
Zakład Prawa Medycznego
Międzyuczelniana Katedra Nauk Humanistycznych
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
źródło komenarza: WS - 2009/03 Medycyna Praktyczna Pediatria: Częste problemy w
praktyce pediatrycznej. Pytania i odpowiedzi.


Lekarz ma obowiązek zbadać pacjenta, również nieletniego,
przyprowadzonego przez babcię (lub innego opiekuna faktycznego, zdefiniowanego w
ustawie o zawodzie lekarza).[b]

Megabzdura. Nie wynika to z zadnego z zapisow ustawy.
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy tak powinno być...?
claratrueba napisała:

> Widzisz, "dziwność kojarzenia" wynika z prostego faktu- pracuję
jak wielu, płac
> ę
> składki jak wielu, a traktowana jestem inaczej. Nie czuję się z
tym dobrze. Po
> prostu. To takie "dawanie spod lady".

Lekarze tez z tym nie czuja sie dobrze.
Z reszta trudno dobrze czuc sie, ryzykujac wiezieniem.

Dlatego powtarzam: Nalezy zalegalizowac honoraria.

> Praktyka dzwonienia w sprawie swojego pacjenta do innych
> > specjalistow nie jest niczym nagannym! Jest swiatowa norma!
> > Cywilizacyjnym standardem!
> Tak, absolutnie zgoda. Jeśli to nie oznacza, że w państwowym
szpitalu, bez dodatkowej zapłaty ktoś mnie przyjmie od razu i zrobi
badania na które inny
> pacjent czeka tygodniami. I być może, bardziej ich potrzebuje. Nie
pasują mi
> takie "przywileje".

Rozumiem ten "dyskomfort".
Ale spojrzmy na sprawe uczciwie az do bolu:
Lekarz (dodatkowo) wynagrodzony, jest uczciwie pod wzgledem moralnym
oplacony - wiec pracuje.
Lekarz "wynagradzany" przez NFZ jest wyzyskiwany i nie ma MORALNEGO
obowiazku zajmowac sie wyzyskujacym go pacjentem.
Zatem "wyprzedzajac" owego wyzyskiwacza w dostepie do swiadczenia
zdrowotnego, nie robi sie niczego nieuczciwego.
Popada sie tylko w konflikt z komunistycznym paragrafem KK,
ktory nie wiedziec czemu funkcjonuje w wolnej Polsce.

Na litosc Boska, czy ktos moglby powaznie zarzucac wiezniom Kolymy,
ze nie pracuja z nalezyta starannoscia i wydajnoscia?!
Oczywiscie przerysowalem, wiem. Ale chodzi o istote sprawy.

> Gdyby wynikały z lepszego, droższego ubezpieczenia- wtedy
> tak. Choć fakt- składki zdrowotne płacę dwie i niemałe.
> Co do zarobków lekarzy- pełna zgoda. Jest to chore, że za taką
pracę dostaje sie
> tyle co średnio wykwalifikowany fizyczny bez matury. Tylko, że to
nie pacjenci
> ustalają te wynagrodzenia...I wysokość składek zdrowotnych też nie.

To prawo ma isc za moralnoscia. A nie tworzyc pseudomoralnosci.
Moralnym jest wynagradzanie lekarza, w sytuacji korzystania z jego
uslug na "panstwowym" - czyli podczas wyzysku lekarza.
Niemoralnym jest natomiast dopominanie sie ratowania przez lekarza,
wyzyskujac go.

PRAWO musi sie dostosowac do LOGIKI i MORALNOSCI.

Nalezy zatem zmienic prawo. A na razie stosowac obywatelskie
nieposluszenstwo wobec postkomunistycznej, oblakanej, szkodliwej,
niesprawiedliwej i odrazajacej "antykorupcyjnej" regulacji.

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: pesel
Tekst ujednolicony USTAWY z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki
zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408)
...
6. Minister Zdrowia i Opieki Społecznej po zasięgnięciu opinii organów
samorządów zawodów medycznych określa, w drodze rozporządzenia, rodzaje
dokumentacji medycznej oraz sposób jej prowadzenia i udostępniania, z
zastrzeżeniem ust.7.
7. Minister Obrony Narodowej, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji,
Minister Sprawiedliwości, a w stosunku do zakładów opieki zdrowotnej
utworzonych przez przedsiębiorstwo państwowe "Polskie Koleje Państwowe" -
Minister Transportu i Gospodarki Morskiej w porozumieniu z Ministrem Zdrowia i
Opieki Społecznej oraz po zasięgnięciu opinii organów samorządów zawodów
medycznych, każdy w zakresie swojego działania, określą, w drodze
rozporządzenia, rodzaje dokumentacji medycznej oraz sposób jej prowadzenia i
udostępniania.


ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 30 lipca 2001 r. w sprawie rodzajów
indywidualnej dokumentacji medycznej, sposobu jej prowadzenia oraz
szczegółowych warunków jej udostępniania.

...
2. Dokumentacją wewnętrzną jest historia zdrowia i choroby.
...
Historię zdrowia i choroby zakłada się przy udzielaniu świadczenia zdrowotnego
po raz pierwszy.
...
1. Historia zdrowia i choroby zawiera pogrupowane dane i informacje:

1) identyfikujące pacjenta:

a) nazwisko i imię (imiona),

b) datę urodzenia,

c) oznaczenie płci,

d) adres zameldowania, zamieszkania lub pobytu,

e) numer PESEL - jeżeli został nadany, a w przypadku noworodka - numer PESEL
matki

www.portalmed.pl/xml/prawo/medycyna/medycyna/r2001/010903s Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Lekarz nie chciał zbadać zgwałconej dziewczynki
slav_ napisał:

> Wbrew pozorom jest problem i jego rozwiązanie nie należy
> do lekarzy. Rzeczą oczywista jest że lekarz nie powinien
> odmówić POMOCY dziecku - czyli zbadać i podjąć leczenie,
> jeśli było konieczne.
> Natomiast z drugą stroną medalu spotykam się na codzień -
> policja domaga się badań lekarskich osób które (lub wobec
> których) doszło do czynności przestępczych. O ile z
> bezpośrednimi ofiaram (np. pobicia) nie ma problemu - i
> tak udzielam im pomocy a dokumentacjia jest elementem
> mojej pracy, to dla czego mam badać sprawcę przestępstwa
> (który nie poniósł żądnego uszczerbku na zdrowniu i nie
> wymaga żadnego leczenia!) a moja opinia jest
> potrzeban...żeby Polcja mogła go wsadzić do aresztu.
> Wbrew pozorom Kasy (Fundusz) NIE PLACĄ ZA TAKIE CZYNNOŚCI
> ANI ZŁOTÓWKI nie traktując tego jako świadczenia
> zdrowotnego. Nie płci też Policja, MSW itp. Więc wykonuję
> to ZA DARMO (co wszyscy mają przepraszam za ostre słowo w
> d..., narażam się na "ciąganie po sądach" a na domiar
> ktoś musi zaplacić za badania (sprawcy zwykle są "ciężko
> chorzy" i żeby z czystym sumieniem podpisać się pod
> opinią trzeba wykonać badania dodtkowe). Nie płacą Kasy -
> zwykle to wszystko obciążą budżet mającej ostry dyżur
> placówki - czyli jak tp w Polszcze w medycynie bywa nie
> tylko wykonuje się pracę ale jeszcze do niej dopłaca (!).
> Oczywiście nie muszę dodawać że często są to osoby
> kompletnie pijane, agresywane, skute, zagrażające
> bezpośrednio personelowi, niszczące sprzęt i
> pomiszczenia. Tylko pozornie jest to nie na temat - to
> taka sama ktegoria problemu - niczego nikt z tym nie robi
> bo po co - skoro można mieć coś za darmo to po co za to
> płacić.
> Jakkolwiek odmowa zbadania i pomocy lekarskiej
> poszkodowanemi dziecku jest niedopuszczalna to żądanie
> Policji świadczenia jakichś czynności medyczno - prawnych
> przez lekarza jest całkowicie bezzasadne choć wszyscy się
> przywyczaili że "doktor zbada, napisze i się pod tym
> podbije".
> Pokażcie mi prawnika który wystawi jakąś opinię nie
> pobrawszy za to honorarium. Takie postępowanie zostało by
> przez ich samorząd uznane za nieetyczne.

Nareszcie jakas rozsadna opinia poparta faktami. Ma Pan
calkowita racje.. Cieszmy sie zatem ze nasi lekarze nie
sa wszyscy tacy jak prawnicy. Tu jeden taki JZ juz grasuje..
Dobrze ze Pan taka opinie na forum przedstawil - powinno
sie ja przy tej okazji wyeksponowac..
Nie chodzi o to by bronic osrodka i tamtego lekarza bo
takich problemow bylo wiecej. Dziwne ze lekarz wczesniej
tej sprawy nie naglosnil i nie zrobil czegos zanim doszlo
do sytuacji odmowy..
NIezaleznie od tego nie chcialabym aby od takich
nieporozumien zalezalo zatrzymanie przestepcy ktory za
tydzien moze znow zagrazac moim dzieciom... Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: TV4 o aborcji
ell.a napisała:

> Myślisz, że jak będziesz używać demagogii zamiast argumentów staniesz się
> bardziej wiarygodna? Upodabniasz się tylko do jakiejś szamanki woo-doo,
> mamroczącej pod nosem różne wyrazy, albo kiepskiego iluzjonisty w cyrku.

Zarzutem demagogii posługują się najczęsciej właśnie ci, którzy nie potrafią
odpowiedzieć na czyjeś argumenty. Do tego stopnia, że nie umiejąc sformułować
własnej myśli, kopiują wypowiedź rozmówcy.

> Morderstwo (tu się z Tobą zgadzam), którym jest aborcja

Aborcja nie jest morderstwem, więc nie usiłuj nieudolnie znajdować rzekomej
zgody z mojej strony na swoją żałosną manipulację.

> JEST POZBAWIENIEM ŻYCIA CZŁOWIEKA Z BARDZO, BARDZO, BARDZO NISKICH POBUDEK.
> Tymi pobudkami jest wyłącznie: kopulacja bez ograniczeń, nawet po trupach.

Współżycie między małżonkami jest nie tylko ich prawem, ale i wzajemnym
obowiązkiem. Jego brak uznawany jest przez prawo za dowód zaniku więzi między
małżonkami i jedną z przesłanek świadczących o rozpadzie związku.
Nie masz żadych informacji, świadczących o podejmowaniu przez kobietę, o której
przypadku toczy się rozmowa, współżycia bez ograniczeń i zabezpieczeń.
Posługiwanie się w tym kontekście sformułowaniami typu "kopulacja bez
ograniczeń" jest zwykłą zniewagą z stosunku do poszkodowanej.
Usunięcie ciąży w jej przypadku było konieczne ze względu na ewidentne
zagrożenie zdrowia.

> Szpital nie ma takiego obowiązku aby zatrudniać tylko takich lekarzy. Jak już
> musisz coś pisać byle pisać to napisz coś choć odrobinę mniej żałosnego.

Szpital ma obowiązek świadczenia usług medycznych dla ludzi, którzy za to płacą
podatki.
Ustawa o zakłądach opieki zdrowotnej stanowi, że:
"Art. 7. Okoliczności wymienione w art. 5 ani ŻADNE INNE OKOLICZNOŚCI nie mogą
stanowić podstawy do odmowy udzielenia świadczenia zdrowotnego, jeżeli osoba
zgłaszająca się do zakładu opieki zdrowotnej potrzebuje natychmiastowego
udzielenia świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia."

Ustawa o zawodzie lekarza:
Art. 30.
"Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka
w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego
uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach nie
cierpiących zwłoki."

> Ciekawa jestem dlaczego aborcjoniści tak się boją słowa "aborcja". I boją się
> je nawet napisać. To dopiero jest żenada i hipokryzja.

Śmieszna jesteś. Aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja,
aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja,
aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja,
aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja,
aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja,
aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja,
aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja.
Wystarczy, czy chcesz jeszcze?

> Lekarz ma taki zakres obowiązków jaki przewiduje umowa o pracę i Kodeks
> Lekarski. Przeczytaj sobie Kodeks Pracy i Kodeks Lekarski zanim zaczniesz się
> kompromitować pisząc takie bzdury.

Na temat kompromitacji lepiej nic nie pisz. Lepiej dla Ciebie, żeby nikomu nie
przypomniało się istnienie tego pojęcia.

> Rozumiem, że dla Ciebie zwierzęta i człowiek mają ten sam status. Gratuluję.

Skąd taki wniosek? Czyżbym w sosunku do współżycia seksualnego między
małżonkami użył terminu "kopulacja"?
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: badanie ginekologiczne
Poniżej zamieszczam odpowiednie unormowania dotyczące takiej sytuacji. Podaję
też link do strony z tekstem Karty Praw Pacjenta, która wskazuje bezpośrednio
przepisy, mające na celu ochronę leczonych. To czy skorzystacie z tych zapisów
zależy od Was samych (są przecież sytuacje, w których lepiej zacisnąć zęby i
nic nie mówić zamiast tracić czas na kłótnie), ale nie dajcie się wmanewrować w
dobrowolne upokorzenie (np. "dla dobra nauki", albo "bo tak trzeba"). To ma być
Wasz wybór, a nie kogoś obcego (nawet jeśli jest to lekarz).

Ustawa z 5. XII. 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz.U.02.21.204 ze zm.):

Art. 32. 1. Lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń
zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu
zgody przez pacjenta.

Art. 33. 1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego
bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy
lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie
ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem
faktycznym.

Art. 36. 1. Lekarz podczas udzielania świadczeń zdrowotnych ma obowiązek
poszanowania intymności i godności osobistej pacjenta.
2. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może uczestniczyć tylko niezbędny, ze
względu na rodzaj świadczenia, personel medyczny. Uczestnictwo innych osób
wymaga zgody pacjenta i lekarza.
3. Lekarz ma obowiązek dbać, aby inny personel medyczny przestrzegał w
postępowaniu z pacjentem zasady określonej w ust. 1.
4. Przepis ust. 2 nie dotyczy klinik i szpitali akademii medycznych, medycznych
jednostek badawczo-rozwojowych i innych jednostek uprawnionych do kształcenia
studentów nauk medycznych, lekarzy oraz innego personelu medycznego w zakresie
niezbędnym do celów dydaktycznych. W przypadku demonstracji o charakterze
wyłącznie dydaktycznym konieczne jest uzyskanie zgody pacjenta.

Kodeks Karny:
Art. 192. § 1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega
grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Karta Praw Pacjenta:

www.bpp.waw.pl/karta_praw_pacjenta.html
I na końcu mały apel. Dziewczyny czytajcie, starajcie się poznać Wasze prawa.
Teksty ustaw można znaleźć na stronie internetowej Sejmu
(www.sejm.gov.pl) w dziale baza prawna, na stronie Ministerstwa Zdrowia
(www.mz.gov.pl) a także na wielu innych stronach internetowych.
Przypadek poruszony w tym wątku wynika z niewiedzy i strachu. Nikt Wam nie
pomoże jeśli same o siebie nie zadbacie.

pozdrawiam. Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: SPIRALE RAZ JESZCZE
> wiem co oznaczaja duze litery i mam pelne prawo ich uzywac dokladnie wtedy
>kiedy uwazam to za stosowne. zyjemy w wolnym kraju i pouczanie obywateli w
>kwestiach stosowania badz nie danej wersji przekazu jest co najmniej
>niestosowne

Łamiesz w ten sposób punkt 6 Regulaminu, i to może wystarczyć do usunięcia
Twojego wątku

> tak nawiasem mowiac szef forum powinien lepiej sledzic watki lamiace
> prawo-zarowno na tym, jak i na innych forach jest ich mnoostwo

moderator wystarczająco uważnie to czyni, proszę nie porównywać forów
prywatnych, te rządzą się swoimi prawami(jeśli ich założyciele łamią prawo,
robią to na własny rachunek)i proszę ich nie porównywać z publicznymi. Na
forach publicznych portalu gazeta.pl obowiązują:

Dz. U. z 2004 r. Nr 53, poz. 533
Ustawa z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne.
Tekst pierwotny: Dz. U. z 2001 r. Nr 126, poz. 1381
Art. 68. 1. Obrót detaliczny produktami leczniczymi prowadzony
jest w aptekach ogólnodostępnych, z zastrzeżeniem przepisów ust.
2, art. 70 ust. 1 i art. 71 ust. 1.

3. Zabrania się prowadzenia wysyłkowej sprzedaży produktów
leczniczych w ramach obrotu detalicznego.

4. Nie uznaje się za obrót detaliczny bezpośrednie zastosowanie u
pacjenta przez lekarza, lekarza stomatologa(116) lub inną osobę
wykonującą zawód medyczny produktów leczniczych oraz produktów
leczniczych wchodzących w skład zestawów przeciwwstrząsowych,
których potrzeba zastosowania wynika z rodzaju udzielanego
świadczenia zdrowotnego.


Art. 70. 1. Poza aptekami obrót detaliczny produktami leczniczymi,
z uwzględnieniem art. 71 ust. 1 i 3 pkt 2, mogą prowadzić punkty
apteczne.

2. Punkty, o których mowa w ust. 1, może prowadzić osoba fizyczna,
osoba prawna oraz niemająca osobowości prawnej spółka prawa
handlowego.

2a. W punkcie aptecznym musi być ustanowiona osoba odpowiedzialna
za prowadzenie punktu, będąca kierownikiem punktu aptecznego.

2b. Kierownikiem punktu aptecznego może być farmaceuta z rocznym
stażem lub technik farmaceutyczny, posiadający trzyletni staż
pracy w aptekach ogólnodostępnych.

4. Prowadzenie punktów aptecznych wymaga uzyskania zezwolenia.
Przepisy art. 99 ust. 2 i 3, art. 100 ust. 1-3, art. 101-104 oraz
art. 107 stosuje się odpowiednio.


Art. 71. 1. Poza aptekami i punktami aptecznymi obrót detaliczny
produktami leczniczymi wydawanymi bez recepty lekarskiej, z
uwzględnieniem ust. 3, mogą prowadzić:

1) sklepy zielarsko-medyczne,

2) sklepy specjalistyczne zaopatrzenia medycznego,

3) sklepy zoologiczne,

4) sklepy zielarsko-drogeryjne,

5) sklepy ogólnodostępne

- zwane dalej "placówkami obrotu pozaaptecznego".

2. Sklepy, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być prowadzone
przez farmaceutę, technika farmaceutycznego oraz absolwenta kursu
II stopnia z zakresu towaroznawstwa zielarskiego lub
przedsiębiorców zatrudniających wymienione osoby jako kierowników
tych placówek.
___________________________________________________________________
___________________________________________
Przepisy karne i przepis końcowy
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Walka o refundację in vitro!
wstepna wersja listu autorstwa Marszy
Szanowni Państwo!

Narodowy Fundusz Zdrowia nie ujął w pakiecie procedur refundowanych w 2005 roku
zabiegu in vitro - dla wielu par małżeńskich jedyną szansę na posiadanie potomstwa.
Jest to bardzo niepokojące dla ok. 1,5 miliona polskich rodzin, które muszą
borykać się z chorobą, jaką jest niepłodność. Niestety zbyt rzadko mówi się o
społecznym aspekcie tej sprawy. Nowa ustawa zdrowotna zakłada, że zabieg ten nie
jest ujęty w pakiecie negatywnym wynika z tego, że powinien być refundowany.
Brak stosownych rozporządzeń NFZ wiąże ręce dyrektorom regionalnych oddziałów
NFZ – uniemożliwia wpisanie tego zabiegu do katalogu usług kontraktowanych.
Nieuwzględnienie zabiegu in vitro w pakiecie usług refundowanych w 2005 roku
stwarza sytuację próżni legislacyjnej, a w odległej przyszłości sprawia, że
problem niepłodności staje się marginesem i anomalią zdrowotną, co musi budzić
niepokój nie tylko pacjentów, ale i całego społeczeństwa. Niepłodność jest
tragedią, którą wręcz trudno wyrazić, zrozumieć to mogą jedynie osoby, którą ona
dotknęła, ale przede wszystkim jest chorobą społeczną i za taką uchodzi w całym
cywilizowanym świecie, nie wspominając o Europie.
Jednakże niepłodność stanowi również poważny problem społeczny. Bagatelizowanie
go przy ujemnym przyroście naturalnym w Polsce i przy spadku dzietności rodzin
polskich doprowadzi w przyszłości do tragicznych skutków demograficznych.
Zgodnie z obowiązującą Ustawą zdrowotną in vitro nie jest wyszczególnione jako
zabieg nierefundowany więc mam prawo ubiegać się o jego refundację. Ustawa jest
aktem prawnym nadrzędnym na jakimikolwiek przepisami wykonawczymi. Takie
przepisy wykonawcze nie mogą ani rozszerzać ani też zawężać regulacji ustawowych
(a tym bardziej ich zmieniać). Jeśli więc w ustawie zagwarantowano prawo do
świadczenia zdrowotnego to takie prawo ubezpieczony obywatel posiada.
Tłumaczenie się brakiem funduszy czy jakimiś analizami finansów jest bezsensowne
i moim zdaniem, nie może stanowić podstawy odmowy refundacji. Przypadki, w
których odmowa świadczenia gwarantowanego ustawą byłaby możliwa też powinny być
określone ustawowo (tak też można doczytać się w orzecznictwie sądowym,
szczególnie NSA).
Pytam więc na jakiej podstawie zablokowano mi możliwość korzystania
z przywilejów ustawy po 1 stycznia 2005 roku? Czy NFZ poinformował o tym rząd i
sejm? Uważam, że powinnam uzyskać konkretne informacje, a nie jakieś ogólniki z
których nic nie wynika. Kto konkretnie pracuje nad zakresem refundacji zabiegu
in vitro? Jakie leki będą refundowane (czy jest już lista?). Czy zostanie
jeszcze w tym roku ogłoszony konkurs ofert dla klinik? Proszę o interwencję w
tej bardzo ważnej dla mnie sprawie. Jeżeli NFZ ma aż tak duże problemy z
wprowadzeniem przepisów wykonawczych można przecież wykorzystać doświadczenia w
tej kwestii innych krajów Unii Europejskiej.


zaproponowane adresy do kierowania listów:
1. Ministerstwo Zdrowia - Minister Marek Balicki

Ul. Miodowa 15
00-952 Warszawa
tel. (0-22) 634-96-00
e-mail: kancelaria@mz.gov.pl

2. Narodowy Fundusz Zdrowia - Prezes Jerzy Miller

02-390 Warszawa
ul. Grójecka 186
tel. (22) 572 60 00
faks (22) 572 63 33

3. Premier Rządu RP - Marek Belka
00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
telefon (0-22) 694-60-00
fax (0-22) 625-26-37
cirinfo@kprm.gov.pl

4. Prezydent RP - Aleksander Kwaśniewski
Kancelaria Prezydenta RP
ul.Wiejska 10, 00-902 Warszawa
Tel. (022) 695-29-00

5. Pełnomocnik Rządu
ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn
Warszawa, Al. Ujazdowskie 19
Tel.: (22) 520 08 30, (22) 520 08 31
Fax: (22) 520 04 51

6. Kancelaria Sejmu RP
ul. Wiejska 4/6/8
00-902 Warszawa
lub Kancelaria Sejmu (Biuro Listów i Skarg, ul.Wspólna 1/3, 00-529 Warszawa

7. SZEF KANCELARII SENATU - minister Adam Witalec
tel. 694-24-10 fax 694-22-24
e-mail: secretary.general@nw.senat.gov.pl

Sekretariat Marszałka Senatu Longina Pastusiaka
tel. 694-14-39, 621-56-04, fax 694-27-01
e-mail: pastusiak@nw.senat.gov.pl

mają to dopracować, żeby wyskakiwało na Bocianie na 1 stronie gotowe do druku
pozdrawiam-uffffffff przekopałam się Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Walka o refundację in vitro!
sory za to zamieszanie ze stroną. mam poprawiona wersje listu, która
zamieściłam na bocianie tam równiez jest wykaz adresów. jeżeli list zostanie
zaakceptowany to mam nadzieje, że juz jutro bedzie wisiał na pierwszej stronie.
Wam również go wklejam:
Szanowni Państwo!
W wykazie świadczeń opieki zdrowotnej niefinansowanych ze środków publicznych,
który stanowi załącznik do ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach
opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U Nr 210,
poz.2135), nie zostały zamieszczone zabiegi in vitro.
W związku z art.17 ww. ustawy zabiegi te powinny być finansowane z budżetu
państwa. Niestety wykonawca ustawy czyli Narodowy Fundusz Zdrowia nie ujął
powyższego zabiegu do procedur kontraktowania na rok 2005 co jest sprzeczne z
obowiązującą ustawą.
Jest to bardzo niepokojące dla ok. 1,5 miliona polskich rodzin, które muszą
borykać się z chorobą, jaką jest niepłodność. Niestety zbyt rzadko mówi się o
społecznym aspekcie tej sprawy.
Problem niepłodności staje się marginesem i anomalią zdrowotną, co musi budzić
niepokój nie tylko pacjentów, ale i całego społeczeństwa. Niepłodność jest
tragedią, którą wręcz trudno wyrazić, zrozumieć to mogą jedynie osoby, którą
ona dotknęła, ale przede wszystkim jest chorobą społeczną i za taką uchodzi w
całym cywilizowanym świecie, nie wspominając o Europie.
Jednakże niepłodność stanowi również poważny problem społeczny. Bagatelizowanie
go przy ujemnym przyroście naturalnym w Polsce i przy spadku dzietności rodzin
polskich doprowadzi w przyszłości do tragicznych skutków demograficznych..
Wielokrotnie próbowałam uzyskać informacje z NFZ w sprawie refundacji in vitro,
ale otrzymywałam tylko jakieś lakoniczne odpowiedzi, że wciąż trwają rozmowy
(Ministerstwo Zdrowia a NFZ), a ich zakończenie przewidywane jest na koniec
pierwszego kwartału 2005 roku. Zgodnie z obowiązującą Ustawą zabieg ten
powinien być już refundowany od 1 stycznia 2005 roku!
Ustawa jest aktem prawnym nadrzędnym na jakimikolwiek przepisami wykonawczymi.
Takie przepisy wykonawcze nie mogą ani rozszerzać ani też zawężać regulacji
ustawowych (a tym bardziej ich zmieniać). Jeśli więc w ustawie zagwarantowano
prawo do świadczenia zdrowotnego to takie prawo ubezpieczony obywatel posiada.
Tłumaczenie się brakiem funduszy czy jakimiś analizami finansów jest
bezsensowne i moim zdaniem, nie może stanowić podstawy odmowy refundacji.
Pytam więc na jakiej podstawie zablokowano mi możliwość korzystania z
przywilejów ustawy po 1 stycznia 2005 roku? Czy NFZ poinformował o tym rząd i
sejm? Przewodniczący sekcji płodności i niepłodności w Polskim Towarzystwie
Ginekologicznym dr Waldemar Kuczyński nic nie wie o jakichkolwiek pracach nad
projektem NFZ. Proszę o interwencję w tej bardzo ważnej dla mnie sprawie.
W związku z powyższym oczekuję odpowiedzi w trybie przewidzianym k.p.a.

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: jak dziala sluzba zdrowia w UE
Tu masz odpowiedz na Twoje pytanie, wzielam to z zamieszczonego przeze mnie
linka.




Planowane leczenie
Dłuższy pobyt
zobacz wszystkie...


Ważne informacje 1. stycznia 2005 r.

Planowane leczenie 12.05.2004 r.


Informacja dotycząca możliwości odbycia planowanego leczenia w innym państwie
członkowskim Unii Europejskiej oraz Islandii, Lichtensteinie i Norwegii

Od 1 maja 2004 r. osoby ubezpieczone w Narodowym Funduszu Zdrowia uzyskały
prawo do ubiegania się o zgodę na udanie się do innego państwa członkowskiego
UE (Austria, Belgia, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja,
Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Litwa, Łotwa, Malta, Niemcy,
Portugalia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy) lub
EFTA (Islandia, Lichtenstein, Norwegia) w celu odbycia tam uprzednio
zaplanowanego leczenia lub badań diagnostycznych odpowiednich w ich stanie
zdrowia (artykuł 22 paragraf 1 pkt c rozporządzenia nr 1408/71/EWG z dnia 14
czerwca 1971 r. w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do
pracowników najemnych, osób prowadzących działalność na własny rachunek i do
członków ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie Europejskiej).

Prezes Funduszu może wydać zgodę na leczenie w państwie członkowskim w
sytuacji, gdy danego leczenia nie wykonuje się w Polsce oraz gdy dane leczenie
lub badanie diagnostyczne jest wykonywane w Polsce, jednakże z uwagi na długi
okres oczekiwania na przyznanie danego świadczenia zdrowotnego, zainteresowany
nie może być poddany leczeniu w terminie zwykle niezbędnym; oceny, czy powyższy
warunek jest w danym przypadku spełniony, dokonuje lekarz wystawiający wniosek,
biorąc pod uwagę aktualny stan zdrowia zainteresowanego oraz prawdopodobny
dalszy przebieg choroby.

Zaświadczeniem uprawniającym do uzyskania w innym państwie leczenia lub badań
diagnostycznych jest "Zaświadczenie dotyczące zachowania prawa do aktualnie
przysługujących świadczeń z tytułu ubezpieczenia chorobowego lub
macierzyńskiego", tzw. formularz E112, wydawany przez oddział wojewódzki NFZ
właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanego.
Koszt świadczeń zdrowotnych udzielonych w innym państwie członkowskim polskiemu
ubezpieczonemu posiadającemu formularz E112, pokrywane są przez Narodowy
Fundusz Zdrowia.

Pacjent ponosi jednak koszty związane z udzielanym mu świadczeniem zdrowotnym,
do pokrycia których zobowiązana jest także osoba ubezpieczona na podstawie
ustawodawstwa państwa, w którym leczenie ma miejsce. Chodzi tu zwłaszcza o
obowiązek pokrycia tzw. wkładu własnego pacjenta lub bezzwrotnych opłat
związanych z pobytem w szpitalu (koszty zakwaterowania: łóżko i wyżywienie). Do
tego typu opłat zobowiązuje ustawodawstwo niektórych państw członkowskich, np.
Szwecji, Finlandii, Niemczech, Portugalii, Estonii, Islandii, Luksemburgu,
Belgii, Francji oraz Łotwy.


Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Nie chce przyjąć do szpitala
Bardzo proszę. Rzeczywiście, nie jest to link dostępny dla nie-lekarzy.

Ustawa z 30 VIII 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. Jedn. tekst z 2007 r., Nr 14, poz. 89) stanowi w art. 7: "Zakład opieki zdrowotnej nie może odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego osobie, która potrzebuje natychmiastowego udzielenia takiego świadczenia ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia". Z kolei ustawa z 5 XII 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. Jedn. tekst z 2005 r., Nr 226, poz. 1943) w art. 30 przewiduje, że: "Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach nie cierpiących zwłoki". Jest to obowiązek ustawowy, nałożony na zakłady opieki zdrowotnej, zarówno publiczne, jak i niepubliczne oraz na lekarzy. Jego naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej zakładu i lekarzy wobec pacjentów, którzy na skutek odmowy leczenia ponieśli szkodę, oraz do odpowiedzialności karnej. Można uznać, że są to stany nagłe, wymienione w art. 19 ustawy z 24 VIII 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. Nr 210, poz. 2135). Prawo do pomocy lekarskiej i świadczeń medycznych przysługuje wówczas każdej osobie, niezależnie od tego czy jest ubezpieczona w NFZ, czy ma inne prawo do leczenia.
Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach podkreślał, że umowy zakładów opieki zdrowotnej i lekarzy prowadzących prywatną praktykę z Narodowym Funduszem Zdrowia określają rodzaj i limity świadczeń oraz zawierają ograniczenia kwotowe. Tworzą więc zobowiązanie, którego powstanie i wykonanie podlega ocenie z punktu widzenia prawa cywilnego (orzecz. SN z 7 VIII 2003 r., IV CKN 393/01, Biul. SN 2004/1/11). Postanowienia umów są dla stron wiążące. Jednocześnie w kilku orzeczeniach Sąd Najwyższy stwierdził, że poza umowami zakres zobowiązania NFZ wobec świadczeniodawców określają także przepisy ustaw nakładających na zakłady opieki zdrowotnej i lekarzy obowiązek udzielania pomocy zdrowotnej (orzeczenie SN z 15 XII 2004 r., IV CK 361/04).
Na uwagę zasługuje wyrok Sądu Najwyższego (SN) z 13 VII 2005 r. (I CK 18/05), w którym stwierdził, że: "W umowie między Kasą Chorych (Narodowym Funduszem Zdrowia) i świadczeniodawcą zastrzeżenie określające limit świadczeń dotknięte jest nieważnością w zakresie świadczeń nie cierpiących zwłoki ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia, jeśli strony nie ustaliły niezbędnych przedsięwzięć organizacyjnych, zapewniających udzielenie tych świadczeń po wyczerpaniu limitu przez innego świadczeniodawcę. (...) Świadczeniodawca, jeśli po wyczerpaniu limitu sam ma nie wykonywać świadczenia, powinien w każdej chwili wiedzieć, dokąd ma odesłać pacjenta". Oczywiście nie zawsze odesłanie będzie możliwe z uwagi na nagłość sytuacji chorego, rodzaj zabiegu, specjalizację szpitala, kiedy pomoc musi być pacjentowi udzielona natychmiast lub niezwłocznie. W związku z tym za pozaumowne i pozalimitowe świadczenia zdrowotne, wykonywane na skutek przymusu ustawowego, Narodowy Fundusz Zdrowia powinien świadczeniodawcom zapłacić (orzeczenie SN z 25 V 2006 r., II CSK 93/05). Nie może istnieć sytuacja, że świadczeniodawcy, wykonując obowiązek ustawowy nałożony przez Państwo, czynią to na własny koszt, bez wynagrodzenia. Trzeba też wskazać na wyrok SN z 17 X 2006 r. (I CSK 178/06), w którym przyjęto, że jeśli szpital wykonał niektórych świadczeń medycznych mniej, niż zamówił NFZ, ale innych więcej, należy mu się za nie zapłata. SN stwierdził, że "umowa o świadczenie zdrowotne nie jest umową jak każda inna. Za tym kontraktem stoi ważny interes publiczny. Jeżeli świadczenia przekraczające ustalony limit były uzasadnione medycznie i mieszczą się w ogólnej wartości świadczeń ustalonych w umowie ze szpitalem na dany rok, szpitalowi należy się wynagrodzenie".
Gdy chodzi natomiast o procedury wysokospecjalistyczne, to są one finansowane z budżetu Państwa (rozporządzenie Ministra Zdrowia z 13 XII 2004 r. w sprawie świadczeń wysokospecjalistycznych finansowanych z budżetu państwa, z części pozostającej w dyspozycji ministra właściwego do spraw zdrowia, Dz.U. Nr 267, poz. 2261). W wyroku z 28 VII 2005 r. (I CK 82/04) SN orzekł, że "niezależnie od określonej umową zawartą przez publiczny zakład opieki zdrowotnej ze Skarbem Państwa ilości wysokospecjalistycznych procedur medycznych budżet państwa miał obowiązek zwrotu świadczeniodawcy kosztów tych procedur służących wykonaniu przez świadczeniodawcę obowiązku ustawowego" (a więc wynikającego z ar. 7 ustawy o z.o.z. i art. 30 ustawy o zawodzie lekarza).
Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: polskie standardy
Prezentowana tu postawa, z którą polemizujesz, nie jest problemem systemowym a psychologicznym i medycznym.
Jest to znany objaw ostrego zespołu wypalenia zawodowego.
Polega na wypieraniu rzeczywistości i zredukowanemu do absurdów patologicznemu interpretowaniu procedur w jednym celu - uzasadnienia celowego sabotażu powierzonych, a znienawidzonych, obowiązków.
Obowiązujące procedury, powinności i zasady wykonywania zawodu są sprzeczne z postępowaniem odmawiającym pomocy lekarskiej.
Cytowałem wielokrotnie odpowiednie przepisy, zrobię to raz jeszcze:

USTAWA z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty
Rozdział 5

Zasady wykonywania zawodu lekarza

Art. 30. Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

Art. 42. Lekarz orzeka o stanie zdrowia określonej osoby po uprzednim, osobistym jej zbadaniu, z zastrzeżeniem sytuacji określonych w odrębnych przepisach.

Art. 38. 1. Lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta, o ile nie zachodzi przypadek, o którym mowa w art. 30, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. W przypadku odstąpienia od leczenia, lekarz ma obowiązek dostatecznie wcześnie uprzedzić o tym pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego bądź opiekuna faktycznego i wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w zakładzie opieki zdrowotnej.
3. Jeżeli lekarz wykonuje swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby, może nie podjąć lub odstąpić od leczenia, jeżeli istnieją poważne ku temu powody, po uzyskaniu zgody swojego przełożonego.
4. W przypadku odstąpienia od leczenia lekarz ma obowiązek uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.

Art. 39. Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.

Ustawa z 30 VIII 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej
(Dz.U. Jedn. tekst z 2007 r., Nr 14, poz. 89) stanowi w art. 7:
"Zakład opieki zdrowotnej nie może odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego osobie, która potrzebuje natychmiastowego udzielenia takiego świadczenia ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia".


Wszelkie wykręty i sabotaże typu opisanego powyżej są więc sprzeczne z prawem, choć niektórym wydaje się mylnie, że usprawiedliwi to ich sumienie.
Takie postawy są z kolei częstym przedmiotem (co najmniej) psychoterapii w świecie normalnego rynku pracy, o ile nie wprost działań dyscyplinarnych.

Wyświetl wszystkie wypowiedzi z tego wątku